|
Damian "Zostaw to, kur%&!" Ukeje
- wycie, rapowanie, beatbox, szlachtowanie wrogów mieczem oburęcznym, psucie klawiszy
Posiadacz największego bicepsu w zespole, wielki fan Perfectu. Autor 4 płyt solowych, obecnie nie pracujący w służbach specjalnych żadnego znanego nam kraju. Posiada prawdopodobnie 18pkt. karnych na prawie jazdy. Zupełnie słusznie.
|
|
|
Tomek "Światu" Jóźwiak
- rzępolenie, metafizyka, kupowanie samochodów
Posiada niesamowite zdolności - np. nastrojenia gitary w trakcie solówki. Jeśli ktoś nie słyszał, jak brzmi wielki soczysty płat mięcha z jakimś sosem, to musi posłuchać Tomka. Tomek jest wegetarianinem. Jako jedyny w zespole ma stały kontakt z siłami wyższymi. Niestety jednostronny.
|
|
|
Michał "Michał Frydryszak" Frydryszak
- dudnienie, kiepskie wyprowadzanie psów, jpg/html, chodzenie spać o 19.30
Zauważony przez samego Mietka Jureckiego (jakby zauważenie Michała gdziekolwiek było jakieś trudne...) Jedyny członek zespołu, który brzmi, jak wygląda. Gdy gra lekko i melodyjnie (a potrafi), robi minę, która przypomina zdziwionego kreta. Prawdopodobnie nie jest zdziwionym kretem.
|
|
|
Piotr "Pietia" Leoszewski
- ustawianie za wolnego tempa, tuptanie, szukanie zielonego Kubusia
Muzykalność wyssał z mlekiem ojca, jakkolwiek to brzmi... Jeden z takich perkusistów, który bez problemu potrafi "pomacać" perkusję przy balladzie tak, że zakrztusisz się piwem, jak zachce mu się odrobinkę mocniej... Tak, tak, koleżanko...
|
|
|
Borys "Przepraszam" Sawaszkiewicz
- klawiaturzenie, wycie, wchodzenie na tiry
Uzdolniony alpinista. Ma wszystko co potrzebuje prawdziwy muzyk, czyli odpowiednio rozwiniętą umiejętność mądrzenia się. Oprócz tego potrafi grać na klawiszach do tego stopnia, że w momentach nudy pisze hymny dla lóż masońskich. Lubi sobie iść gdzieś na piechotę. Nie posiada kolan.
|
Jabba Classic 5 to z założenia prosta konstrukcja oparta na prastarej recepcie. Bolt-on, klasyczne gatunki drewna - klon, olcha, palisander. Dwa single typu jazz bass bez nadmiaru kabelków i pokręteł. Instrument ten jest bardzo wszechstronny, bardzo dużo zależy od tego kto i jak na nim gra.Basista lubujący się w burzeniu karmników dla sikorek za pomocą nieuzasadnionego poziomu głośności znajdzie w nim mocne, pełne brzmienie, świetnie współbrzmiące z przesterowanymi gitarami i psychopatycznym podejściem do perkusji.
Jabba to instrument, w którym nic mi nie przeszkadza i jedyne czym muszę się przejmować to własne braki w artykulacji - a to chyba wszystko czego można wymagać od instrumentu.Podstawową, niezbędną cechą każdej dobrej gitary jest to, że brzmi ona dobrze OD RAZU - bez potrzeby kręcenia korektorem, kombinowania z preampami, ustawiania i odprawiania wszelkich odmian voodoo.W większości przypadków w warunkach koncertowych akustyk poświęca na basówkę relatywnie niedużo czasu - często minutę, dwie, zwłaszcza jeśli są to wszelkiego rodzaju festiwale z wieloma zespołami. Jeśli bas nie brzmi dobrze od razu, są bardzo niewielkie szanse, że będzie miał czas i ochotę, by coś z tym zrobić.Be5 jest instrumentem który brzmi dobrze, od razu. Moja wersja, wyposażona w pickupy EMG i hebanową podstrunnicę brzmi bardzo mocno, dzięki naturalnej kompresji nadaje się świetnie do wszelkich mocniejszych odmian muzyki - ma wyraźny, fajnie brzmiący środek pasma który bez problemu przebije się przez ścianę gitar. Sprawdziłem go też w warunkach kameralnego koncertu unplugged w niewielkim pubie - obyło się bez reklamacji.Be5 mogę z czystym sumieniem polecić każdemu basiście który lubi nowoczesne, warczące, skompresowane brzmienie z wyeksponowanym środkiem pasma i potrzebuje instrumentu bardzo wygodnego, takiego który dzielnie zniesie zestrajanie i agresywniejsze techniki gry.Dalszy ciąg recenzji Be >>>
Więcej informacji o Fat Belly Family:
Oficjalna strona FBF - www.fatbellyfamily.pl Oficjalny MySpace FBF - www.myspace.com/fatbellyfamilypl Profil Michała na Facebook - www.facebook.com/michal.frydryszakZdjęcia:Przemysław Pielecki